Dzisiaj zaryzykowałem i wziąłem koszulkę, którą na codzień ubieram. Stres troche większy, ale końcowe efekty całkiem zadowalające:

Z konturowaniem (wydaje mi się że było niepotrzebne, no ale cóż, nie cofnę już tego)
Dzisiaj zaryzykowałem i wziąłem koszulkę, którą na codzień ubieram. Stres troche większy, ale końcowe efekty całkiem zadowalające:

Z konturowaniem (wydaje mi się że było niepotrzebne, no ale cóż, nie cofnę już tego)