Dzisiaj znowu były zakupy. Zakupiłem (nie śmiać się): folie do izolacji fundametów (całe 30 metrów), taśme dwustronną i ręczniczki (aby zbierać nadmiar wybielacza).
Początkowo obawiałem sie, że folia się na nic zda i będę mógł ją użyć tylko jako 30 -metrową rolkę papieru toaletowego. Na szczęście było inaczej. Przyjemnie się w tym wycina wzory, nie niszczy się podczas całego procesu, no i tanioszka! (raptem 21 zł, dla porównania Duralar kosztuje 35$ za 25 sztuk + koszty przesyłki).
Apetyt rośnie w miare jedzenia, ale dzisiaj był syty obiad. (że tak metaforą strzelę)
Efekty dzisiejszej pracy:

