
Witaj w nastepnym dniu, w ktorym nie wydarzy się nic wartego zapamiętania:P
Mówią, że niezrozumiały, intrygujący tytuł notki zwiększa liczbę czytelników o połowę. Mój jest jedynie niezrozumiały, więc realnie rzecz biorąc liczba bywalców na blogu powinna wzrosnąć o ok. 25%.
Zobaczymy, czy to powiedzenie jest funta kłaków warte
Ostatnio regularnie zasypiam na zajęcia na 7:30, dlatego dzisiaj poszedłem na sposób i nie zamierzam w ogole iść spać. Powinno to zaskutkować obecnością na jutrzejszych laborkach, ale jak to wyjdzie w praktyce, to nie wiem.
Weekend minął mi bardzo dobrze, z dużą pomocą Czarka przegrałem dane z mojego laptopowego dysku, na nowy (który otrzymałem z serwisu HP), przez co stworzenie idealnej kopii mojego dysku zajęło 4h a nie cały dzień. Pozostała mi już tylko walka ze stacjonarnym kompem, a w zasadzie po rocznej przerwie powrót do walki. Aby nie być gołosłownym, przyniosłem już z garażu 3 dyski twarde i jeszcze dziś zacznę działać
A, że nie tylko informatyką żyje człowiek, to oglądnąłem dzisiaj “The Sky Crawlers”. Muszę przyznać że rewelacyjne anime. Nie tylko dlatego, że był to Blueray rip, choć i to miało niebagatelny wpływ na moją ocenę. Jest dużo polskich akcentów, co jest dosyć niespotykane w dziełach japońskich rysowników.
Na koniec prosze o wyrozumiałość:
- Olmera, za to że nadal przetrzymuje mu Appleseeda i książke.
- Filo, za to, że listu jeszcze nie wysłałem.
- Agę, za to, że odpisuje na smsy z opóźnieniem do 10h.
Póki co tyle